wtorek, 18 czerwca 2013

Zła wiadomość

Hej zawieszm bloga do końca wakacji.
Powód: nieznany
Do zobaczenia.



P.S dziękuję za tyle wyświetleń
*ociera łzę*


~A

środa, 12 czerwca 2013

ROZDZIAŁ 16

Hej :3
Czytajcie notkę :)




                                                            ~ROZDZIAŁ 16~

                                                                 *Jessy*
[...] I do twojej klasy.
- Zayn oszalałeś?
- Nie Jess. Nie oszalałem. Muszę się uczyć. - powiedział i dał mi całusa w usta. Jego podejście do życia było dziwne. Moje też ale pomińmy tą kwestię. Postanowiliśmy z Mulatem jednak wrócić do mojego domu bo tam był spokój. W czasie drogi postanowiłam zagadać go o tą szkołę.
- Ale szkoła nie jest taka fajna i prosta jak ci się wydaje.
- Jessy ja wiem jaka jest szkoła, bo w końcu też tam chodziłem co nie? - znowu nastała krępująca cisza. Gdy weszliśmy już do domu znowu nawijał o szkole ale mu przerwałam.
- No tak... Nie ważne. Wróćmy do całowania. - powiedziałam i zaczęłam namiętnie go całować co oczywiście odwzajemnił.



                                                             *Zayn*


Boże ta dziewczyna jest niesamowita!!! Nie wiem co takiego robi ale dzięki niej czuję się o wiele lepiej. Całowała tak niesamowicie...
- Jessy? - powiedziałem gdy oderwałem się od jej pięknych ust.
- Tak?
- Jestem głodny. Może coś przekąsimy?
- Chętnie. A co proponujesz? - nie zbyt wiedziałem co mam odpowiedzieć więc szybko rzuciłem.
- A na co masz ochotę?
- Nie wiem. Może sushi?
- Jasne. Nie ma sprawy. To ja zabieram się do gotowania...
- Umiesz robić sushi?
- Yyyy w pewnym sensie tak.
- Nie chwaliłeś mi się.
- Wiesz może dlatego że nie są takie pyszne jak robione przez naprzykład Hazzę.
- Pewnie masz rację... To ty idź gotować a ja pójdę się wykąpać. - powiedziała, dała mi szybkiego całusa, poszła po ciuchy na zmianę i weszła do łazienki. Postanowiłem nie być gorszy i też wziąłem baardzo szybki prysznic, uczesałem włosy i przebrałem się*. W końcu musiałem jakoś wyglądać przy mojej dziewczynie.




                                                              *Jessy*



Zayn był super. Rozumiał mnie. Nie wiem jak ale było to po nim widać (powiedzmy).
Kocham ciepłe prysznice. Sama rozkosz. Zaczęłam sobie podśpiewywać Demi "Give Your Heart a Break". Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Usłyszałam również jak Malik z kimś rozmawia. kolczyki* ,spięłam włosy w koński ogon i ubrałam się*. Wyglądałam ładnie ale nie lubiłam się tak ubierać. Wolałam dresy, kilka rozmiarów za duże bluzy i jakieś męskie buty. Ale nie dzisiaj. Wyszłam z łazienki i zeszłam ze schodów, a na dole Zayn przywitał mnie buziakiem w usta.
Viekawe kto to był? Żeby uspokoić moją ciekawość 'szybko' uwinęłam się z prysznicem, a ponieważ myłam włosy musiałam je jeszcze wysuszyć. Nigdy nie lubiłam swoich włosów. Nie dość że blond, kręcone to jeszcze suche i łamliwe. Zawsze chciałam mieć takie jak Demi albo Selena. Nie ważne. Wążne że Zayn kochał mnie taką jaką jestem. Po wysuszeniu włosów wyprostowałam je, nałożyłam na twarz niewielką ilość makijażu, założyłam
- Długo czekałeś?
- Nie. Ślicznie wyglądasz Jess. A i przyszedł ktoś do ciebie. - powiedział i wzkazał salon. Poszłam tam i zobaczyłam Amelię.
- Am? Co ty tu robisz?
- Jessy jak dobrze że jesteś! - powiedziała i przytuliła się do mnie.
- Co się stało?
- Jess bo ja muszę wam coś powiedzieć.
- Nas?
- Tak. DO ciebie i Zayna. Nie przeszkadzam wam?
- Nie. Mów o co chodzi.
- Ok, ale lepiej usiądźcie. - powiedziała a my usiedliśmy obok niej na kanapie.
- Amelia wyduś to z siebie.
- To Miriam.
- Nie rozumiem?
- Miriam wysłała Niall'owi zdjęcia twoje i Harry'ego.
- Co? Więc to nie ty Zayn?
- Oczywiście że nie ja.
- A Jess? Jest jeszcze jedna sprawa.
- Tak?
- Chodzi o Evana.
- Tego z naszej szkoły?
- Tak.
- To co znim?
- Podoba mi się.
- Amelia zgupiałaś? Przeciesz on ćpa i inne takie. O kurwa.
- To może ja pójdę?
- Tak chyba będzie najlepiej. - powiedziałam a Amelia wyszła.
Razem z Malikiem zjedliśmy pyszną kolację, tańczyliśmy i całowaliśmy się.
- Kocham Cię Zayn. - odparłam, podeszłam do niego i pocałowałam go z wielką miłością. Byliśmy dla siebie stworzeni.
- Podoba ci się Jess?
- Wow Zayn. Niesamowicie to przygotowałeś w tak krótkim czasie. Jestem zachwycona - powiedziałam i obdarzyłam go całusem w policzek.
- Dziękuję. Ale po pierwsze: kąpałać się pół godziny więc trochę czasu miałem, po drugie: Kocham cię. Zaśpiewam ci Jess. - powiedział i zaczął śpiewać.


People say we shouldn’t be together
We’re too young to know about forever
But I say they don’t know
What they’re talk - talk - talking about
Cause this love is only getting stronger
So I don’t want to wait any longer
I just want to tell the world that you’re mine girl
They don’t know about the things we do
They don’t know about the I love you’s
But I bet you if they only knew
They will just be jealous of us They don’t know about the up all night's
They don’t know I’ve waited all my life
Just to find a love that feels this right
Baby they don’t know about
They don’t know about us
One touch and I was a believer

Every kiss it gets a little sweeter 
It’s getting better
Keeps getting better all the time girl
They don’t know about the things we doThey don’t know about the I love you’s
But I bet you if they only knew
They will just be jealous of us They don’t know about the up all night's
They don’t know I’ve waited all my life
Just to find a love that feels this right
Baby they don’t know about
They don’t know about us
They don’t know how special you are
They don’t know what you’ve done to my heart
They can say anything they want
Cause they don’t know us
They don’t know what we do best
It’s between me and you
Our little secret
But I wanna tell them I wanna tell the world
That you’re mine girl
They don’t know about the things we do
They don’t know about the I love you’s
But I bet you if they only knew
They will just be jealous of us
They don’t know about the up all night's
They don’t know I’ve waited all my life
Just to find a love that feels this right
Baby they don’t know about
They don’t know about
They don’t know about the things we do
They don’t know about the I love you’s
But I bet you if they only knew
They will just be jealous of us
They don’t know about the up all night's
They don’t know I’ve waited all my life
Just to find a love that feels this right
Baby they don’t know about
They don’t know about us
They don’t know about us

Zayn... To jest śliczne. - powiedziałam i pocałowałam go. Śpiewał cudownie. Jeszcze nigdy nie słyszałam jak śpiewał na żywo. Miał niesamowity głos.
- Dziękuję.
- Naprawdę. Jestem pod wrażeniem. Nie słyszałam jeszcze takiego głosu.
- Wiesz ty też nie śpiewasz najgorzej ale do Demi to Ci jeszcze trochę brakuje.
- Nie tylko ja. Jeszcze pewnie sąsiedzi i napewno całe miasto.
- Ale było dobrze?
- Powiedzmy. Kocham cię Jess.
- Ja ciebie też Zayn. - powiedziałam i pocałowałam go.
- No Jess. Jutro szkoła. Idź spać jest 23:45.
- Najpierw posprzątam.
- Ja to zrobię.
- Zayn ale...
- Idź. Teraz.
- No dobra. - powiedziałam, dałam mu szybkiego całusa i dodałam:
- Zostajesz na noc?
- Nie mam tu rzeczy.
- Ok. To do jutra w szkole.
- Pa. I nie spóźnij się Jess.
- Postaram się. - powiedziałam, poszłam na górę, przebrałam się w piżamę*, zmyłam makijaż i momentalnie zasnęłam.


                                         



                                               *NASTĘPNY DZIEŃ RANO*


                                                              *Jessy*



Obudziłam się około 6:30 więc miałam dużo czasu żeby przygotować się do lekcji. Gdy wreszcie zwlokłam się z łóżka, spakowałam się do szkoły i poszłam do łazienki się ogarnąć i wziąć prysznic. Zamierzałam zaskoczyć wszystkich moim wyglądem. Nie chciałam się stroić aż tak jak Serena i jej przyjaciółeczki Natalie i Clare które były klasowymi dziuńkami. Nienawidziłam ich z całego serca, zresztą z wzajemnością. Naszczęście przez kilka miesięcy w szkole była awaria i nie chodziliśmy do niej. A co do tych suk to uważały się za siódmy cód świata, a co chyba najgorsze to że tak jak ja były blondynkami, ale większość klasy lubiła mnie mimo koloru włosów. Postanowiłam że może w przyszłym roku przefarbuję się albo na czarno albo na brązowo. Gdyby mama żyła na pewno by mi doradziła. Ale niestety jej nie ma. Ojca też. Ten dom mam od nich. Spisali mi go w testamencie. Mieliśmy dwa domy. Ten co teraz i ten co spłonął. Mam jego zdjęcia* jeszcze w przyzwoitym stanie. Dobra koniec tego prysznica i rozmyślania....








--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej :3
Wiem rozdział dziwny i dziwnie się kończy. ale naprawdę nie mam zbyt dożo czasu.
Następny będzie lepszy obiecuję :)

CZYTASZ = KOMENTUJESZ <3


~Alice <3







































niedziela, 9 czerwca 2013

ROZDZIAŁ 15

Hej ;3
CZYTAJCIE NOTKĘ :)


UWAGA TEN ROZDZIAŁ ZAWIERA SCENĘ +18 JEŚLI NIE LUBISZ TAKICH SCEN POMIŃ POCZĄTEK :)



                                                          ~Rozdział 15~
                                                              *Jessy*


[...] Zayn zaczął powoli lecz zawzięcie ściągać ze mnie ubrania aż stanęłam przed nim zupełnie naga... Nagle nie wiem dlaczego odsunął się ode mnie. Nie patrzył mi w oczy, lecz na moje ciało, od piersi do samych stóp.
- Coś nie tak Zayn?
- Jess... Ty...
- Wiem nie powinnam...
- Nie. Jesteś piękna i to chciałem ci powiedzieć. Kocham Cię Jess. - powiedział i uśmiechnął się, a ja odwzajemniłam mu się tym samym. Przywarliśmy do siebie a chwile spędzone razem nabierały zupełnie innego znaczenia. Mulat zaczął szybko zdejmować swoją bluzkę i spodnie. Gdy się już rozebrał, patrzyłam na niego jak na Boga Seksu, którym zresztą był. Miał genialnie ułożone proporcje.
- Zayn ty jesteś... Cudowny...

- Jess. Nie gadaj tylko działaj. - powiedział uśmiechnął się, podszedł do mnie i przytulił mnie całując w usta. Oddałam pocałunek.Przenieśliśmy się na łóżko. Wyczułam drżenie, które przebiegało przez jego ciało. Potem Malik przytulił mnie jeszcze mocniej i otworzyłam dla niego usta na nowo. Nasze języki spotkały się w drażniącej pieszczocie. Nie mogłam powstrzymać języku pożądania, który wyrwał mi się z gardła. Poczułam jak mięśnie Zayna drgają w odpowiedzi. Pocałowaliśmy się jeszcze mocniej. Przesunęłam palcami po jego ramionach i torsie. Były gładkie i ciepłe a miękka skóra i twarde mięśnie stanowiły kuszące połączenie. Zayn wciągnął mnie na łóżko i pocałował mnie namiętnie, potem dotknął dłonią mojego policzka, przesunął dłoń w dół ramienia, a potem delikatnie ujął w nią moją pierś, musnął sutek, a potem wszedł we mnie. Poruszaliśmy się w zgodnym rytmie, początkowo wolnym i łagodnym. Dziwłam się że tak do siebie pasujemy. Malik był w tym genialny. Niby z nikim wcześniej nie uprawiałam seksu, ale on wydawał mi się mistrzem w tej działce. Zaczął robić to szybciej, wszedł we mnie tak idealnie że prawie nie czułam bólu. Prawie.
- Tak Zayn... aaaa.... mocniej... - nie mogłam mu się oprzeć. Rozkoszowaliśmy się tą "ciekawie" spędzoną chwilą, gdy nagle usłyszeliśmy dzwonek go drzwi. Zamarliśmy w bez ruchu.
- Kto to? - wyszeptał Zayn.
- Nie wiem nikogo się nie spodziewałam.
- Idż. Ja poczekam. - powiedział i pocałował mnie namiętnie. Odwzajemniłam to, ale po chwili znowu usłyszeliśmy dzwonek.
- Kurwa. Kto kolwiek to jest zamorduję.
- Nie marudź Zayn. Zaraz wracam. - powiedziałam, wrzuciłam na siebie szlafrok* i szybko zbiegłam po schodach na dół.
- Hej Jessy!
- Amelia? Co ty tu robisz?!
- Słuchaj chciałam cię przeprosić za moje zachowanie, Jess mam nadzieję że mi wybaczysz i że odbudujemy naszą przyjaźń.
- Bo wiesz Am... Jestem trochę zajęta...
- Jessy proszę.
- Dobrze. Tobie zawsze wybaczę. Przyjaciółko. - powiedziałam i przytuliłam się do niej.
- Yyyy... Jess?
-Tak?
- Czy to jest... - powiedziała a ja odwróciłam się i zobaczyłam Zayn'a schodzącego ze schodów w samych bokserkach. Najwyraźniej nie chciało mu się czekać i musiał założyć swoje seksi bokserki*.
- Tak to Zayn Malik z One Direction.
- Hej. Zayn jestem. - powiedział i wyciągnął do niej rękę.
- A... A... A...
- Spokojnie powiesz jak sobie przypomnisz - powiedział, uścisnął jej drżacą rękę. Potem objął mnie w pasie.
- Czy wy.. ten no... Jesteście parą? - Zapytała.
- Tak. - powiedział Mulat. - I to bardzo szczęśliwą - dodał całując mnie w policzek.
- Aha... To ja wam nie przeszkadzam. Wpadnę potem - powiedziała i przytuliła się do mnie. - Pa Jess, cześć Zayn. - dodała i pobiegła na przystanek autobusowy.
- Kto to był? - zapytał Zayn.
- Amelia. Moja przyjaciółka.
- Aaa... kojarzę to ta która była zazdrosna o Hazzę?
- mhm...
- Dobra Jess. Koniec gadania. Chodźmy dokończyć to co zaczęliśmy - powiedział i pokazał śnieżno białe zęby.
-Zayn a nie myślisz że na dzisiaj wystarczy tych przygód?
- Kochanie proszę.
- No cóż. Dla ciebie wszystko. - odpowiedziałam i pociągnęłam go za sobą na górę wprost do łóżka w którym przeżyliśmy swój pierwszy raz ze sobą. I zamierzaliśmy zrobić to jeszcze raz.


                                                 


                                              *Ok 1h później*

                                            *U 1D w domu**




Nie wiedziałam jak mam wejść do nich do domu z Zayn'em. Przecierz tam jest też Niall i Hazz. Może poprostu tam nie pójdę?
- Zayn myślisz że to dobry pomysł?
-Szczerze?
- Mhm.
- To nie. Ale musisz kiedyś spojrzeć chłopakom w twarz.
- Masz rację. Idziemy?
- Idziemy. - powiedział i otworzył drzwi.
- Siema chłopaki! - dodał Mulat.
- Hejka. - odpowiedzieli chórem Liam i Louis.
- Jestem z Jess. Nie przeszkadza wam to?
- Jasne że nie Zayn. Ja i Lou będziemy na dole jak by co.
- A gdzie Niall i Harry?
- Wyprowadzili się.
- Spoko Liaś. My będziemy na górze.
- Nie ma sprawy. Ale tak na przyszłość nie mów do mnie 'Liaś' ok?
- Jasne. To my idziemy na górę. - powiedział i wziął mnie za rekę.
- A Zayn, Jess? - zapytał Lou - Pożyczyć wam gumki?
- Nie Louis nie musisz - zaśmiał się Mulat.
- Nie to nie. Jak chcecie. Tylko nie bądźcie za głośno bo nie chce nam się słuchać 'oh', 'ach' i 'mocniej' tam od was z góry.
- Nie musisz się o to martwić Lou. - powiedziałam i poszłam z Zayn'em do jego pokoju*.
- Wow. Mega pokój, a raczej apartament.
- Nie przesadzaj Jess. Nie jest taki wielki.
- Ani trochę. Jest baardzo wielki.
- Nie gadajmy o pokoju tylko o szkole.
- O szkole? Zayn serio?
- Chyba zacznę do niej chodzić...























--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej :3
koniec tego rozdziału :)
Wiem opis +18 nie udał mi się ale nie jestem zbyt dobra w pisaniu takich scen ;)
UWAGA!!!
Będzie kilka nowych bohaterów i niedługo zaktualizuję starych bohaterów. Nowi będą występować w następnych rozdziałach :) :)


CZYTASZ = KOMENTUJESZ


~Alice <3






















piątek, 7 czerwca 2013

Uwaga!!

Hej niestety na jakiś czas muszę zawiesić bloga. I tak niewiele osób go czyta więc nie będzie to miało dla was różnicy, ale i tak was o tym poinformuję. Do zobaczenia (może).

~Alice </3