~Rozdział 14~
*Jessy*
[...] Perrie.
- Zayn? Jessy? Co wy robicie?- Hej Pezz, my tylko ten... Jessy pomaga mi ze słowami piosenki. Prawda?
- Tak dokładnie.
- Serio?
- Tak Perrie, serio Zayn nie miał pomysłu na rym, i przypadkowo spotkałam go tutaj...
- Aha, Rozumiem. Podwieść was?
- Nie. Przejdziemy się. Będzię więcej czasu na wymyślanie tekstu.
- Jak chcecie. - powiedziała, posłała Zayn'owi całusa i odjechała.
- Pfff.... nareszcie. Pojechała.
- Zayn! Spokojnie, czemu jestes dla niej taki niemiły? Przecierz jesteście szczęśliwą parą...
- Nie ważne jedziemy?
- Spoko. - powiedziałam i wyruszyliśmy w "romantyczną podróż do szpitala".
*Ok 1h póżniej*
Weszłam do szpitala z Mulatem i tradycyjnie pokazałam zazdrosnej pielęgniarce język.
- Hejka. - powiedziałam do chłopaków i Horana.
- mhm. Hej. - odparł Niall. Wkurwiał mnie i to bardzo. Powoli zastanawiałam się czy związek z nim ma jakiś sens. Cały czas podejrzewał mnie o zdrady. Więc stąd ten pomysł z Malikiem. Mam nadzieję że się zgodzi, a jeśli nie mam to gdzieś. Zawsze stwarza problemy...- Niall, bo ja i Zayn mamy plan...
- Dawaj. Zaskocz mnie.
- Będziemy udawać parę.
- Co kurwa? NIE NIE NIE i jeszcze raz nie, wy jesteście jacyś powaleni i wogóle jak możesz myśleć że ja się zgodzę?
- Egoista.
- Debilka.
- Cwel hendorzony.
- Dziwka... - to co powiedział wkurwiło mnie na maksa. O kurwa...
- Niall!!! Wypierdalaj pojebie z mojego życia!!!! - wydarłam się ile tylko miałam siły w gardle.
- Nienawidzę Cię ty pierdolona dziwko!!! - powiedział chuj.
- Skurwisyn. I to tyle. Spierdalam stąd. - powiedziałam, wzięłam deskorolkę i pociągnęłam Zayn'a za sobą.- Nie chcę was znać kurwy!! Ja pierdole chuj z ciebie Zayn!! - wrzeszczał Chujek Horanek.
- Nie pierdol, bo ci się rodzina powiększy. - odkrzyknęłam
- Panno Sky... - zaczęła pielęgniarka
- Spierdalaj i co się kurwa gapisz? - powiedziałam i wybiegłam razem z Mulatem, a ta patrzyła na nas jak na debili. Po policzkach spływały mi łzy. Nie zamierzałam ich wycierać, chciałam żeby ludzie widzięli jak cierpię, przez jakiegoś sukinsyna...
- Jess zwolnij, nie mam siły, te rurki są bardzo obcisłe. Miażdżą mi klejnoty...
- Zayn, kurwa błagam cię... nie mam humoru...
- Domyślam się. Ni epłacz - powiedział i otarł moje łzy - Nie warto dla kogoś takiego.
- Zayn...
- Ciiii nic nie mów. Chodźmy do Ciebie.
- Chyba wiem do czego zmierzasz... Po pierwsze: jestem nie pełnoletnie, a po drugie: masz przecierz Perrie. Lubię ją. Nie zrobiłabym jej tego.
- Kocham Cię Jess.
-Jak można kochać kogoś, kogo nie całowano się na dobranoc, kogoś kto nie czekał, i na kogo się nie czekało?
- Można.
- Zayn... Ale...
- Ja cię kocham Jess...
-No i co z tego?
-I ty mnie pokochaj..
-Nie. Ja już kiedyś kochałam. Drugi raz nie popełnię tego błędu.
- Zaufaj mi... Kocham Cię!
- Wiem..
- A wiesz jak bardzo?
- Zayn, domyślam się, ale to niczego nie zamienia MASZ PERRIE. Zrozum.
- A gdyby jej nie było?
- Chyba wiesz co wtedy.. - powiedziałam dla żartów i puściłam mu oko.
- Nie ma sprawy. Halo? Cześć Pezz z nami koniec. Pa. - powiedział do słuchawki telefonu.
- Oszalałeś?
- Nie.
- Zayn wiesz co? Dziękuję...
- Za co?
- Za wszystko że jesteś, byłeś i będziesz przy mnie. - powiedziałam, przytuliłam się do niego i w tedy zaczęło padać.
- Chodźmy do środka Jess.
- Ok... Dlaczego z nią zerwałeś?
- Bo to na Ciebie mam ochotę Jess, tylko na Ciebie.
- Zayn przesadzasz... ale chodżmy już... Zimno mi.
- Jak chcesz. Może zrobię coś do jedzenia?
- Dobrze, to ja ide się przebrać.
- Idź i nie wracaj za szybko - powiedział i uśmiechnął się tym swoim uwodzicielskim uśmiechem. Nie mogłam mu się oprzeć, nie wiem dlaczego, podeszłą i dałam mu szybki całus prosto w jego piękne usta.
- O Jess widzę że przekonałaś się co do mnie hmmm?
- W pewnym sensie... Dobra rób to żarcie... - powiedziałam i pobiegłam na górę.
- W co ja się ubiorę? - myślałam - Muszę wyglądać ładnie. Dla niego. Może to*? Nie jakoś mi nie pasuje... - Zaczęłam przeglądać szafę, i wyciągnęłam kilka zestawów. - A to*?... Nie jakieś za dziewczęce... Może to*? Tak to jest idealne.- Szybko zaczęłam się przebierać, a gdy zaczęłam robić sobie fryzurę* usłyszałam Zayn'a.
- Jessy! Chodź!! Ile można się przebierać?!?! Jedzenie gotowe!!
- Idę!! - powiedziałam i zbiegłam po schodach.
- O jeste.... Wow... Jess wyglągasz....
- Nie gadajmy tylko jedzmy. Padam z głodu... Mmmmm wygląda pysznie.
- Księżniczko, to jest moja specjalność czyli naleśniki z Nutellą i polewą* .
- Oh książe, dziękuję Ci - powiedziałam i pocałowałam go.
- Podoba mi się.
- Hahhha smacznego Zayn.
- Smacznego - powiedział i usiadł naprzeciwko mnie. Był taki uroczy gdy jadł, śmiał się, żartował czy nawet złościł się. Pociągał mnie. I to bardzo. Chciałam coś powiedzieć ale on mnie uprzedził.
- To może winka?
- Tak Zayn. Poproszę. - powiedziałam, a on zaczą nalewać do pełna mi i sobie.
- Smacznego Jess.
- Zayn?
- Tak?
- Może zatańczymy? - zapytałam
- Jasne. To ja wybiorę jakiś kawałek. - odparł, wstał i włączył radio i odtworzył piosenkę*.
- To moja ulubiona - powiedział - Mam nadzieję że Ci si spodoba.
- To się okaże. Kto to śpiewa?
- Enrique Iglesias.
- A tytuł?
- "Hero". Mówię ci Jess. ZAJEBISTA. - wsłuchałam się. Była cudowna.
- Śliczna. Naprawdę.
- To dobrze. - uśmiechną się, podszedł i objął mnie w pasie.
- Zayn. Co ty robisz?
- Tańczę z tobą... - słodki był. Nie miałam wyjścia. Przytuliłam się do niego.
- Jess, ja naprawdę Cię kocham i... - zaczął ale nie skończył, bo wpiłam mu się w usta, zaczęliśmy się namiętnie całować, a po jakimś czasie nasze języki rozpoczęły taniec. Taniec miłości. Robiliśmy to coraz mocniej, gdy nagle...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
KONIEC <3
Podobało się?
Proszę o komentarze i odp. w ankietach w prawym górnym rogu strony :)
Doszłam do wniosku że nie będę robić czegoś w stylu "po 4 kom. dodam następny rozdział"
bo i tak tylko Olga K komentuje i za to ci bardzo dziękuję :*
CZYTASZ = KOMENTUJESZ :)
~Alice



































