niedziela, 19 maja 2013

ROZDZIAŁ 11

CZYTAJCIE NOTKĘ :)






                                                           ~Rozdział 11~





                                                                ~Jessy~

[...] - Damon.
- Damon? Co ty tutaj robisz?! Nie wyjechałeś stąd?
- Wyjechałem, ale zrobiłem COŚ złego i postanowiłem wrócić. Jessy ja nie chciałem wtedy...
- Chodzi Ci o pobicie Harry'ego? Nie gniewam się.
- Jess nie o to chodzi. Chodzi o Niall'a.
- Chyba czegoś nie rozumiem. Damon o co chodzi?
- To ja. A właściwie "my" porwaliśmy Niall'a, ale on mi kazał powiedział że zapłaci i się zgodziłem... - nie mogłam w to uwierzyć. Damon. Mój przyjaciel. Kiedyś przyjaciel.
- Kto ci kazał? Damon powiedz.
- Harry.
- Wiedziałam. Gdzie go więzicie?
- W stodole* za miastem. Możemy tam pojechać ale jest możliwość że Harry tam jest.
- Pojedziemy - powiedziałam i poczułam wibracje w kieszeni.

Od: Liam
Znaleźliście Go? My nie.


Do: Liam
My też nie, ale KTOŚ powiedział mi że wie gdzie on jest. Jedziemy?



Od: Liam
Kto?



Do: Liam
Damon.




Od: Liam
OK. Spotkajmy się na gracnicy miasta za 1h.


Do: Liam
Ok.



-Damon? - powiedziałam
- Mmm?
- Jedziemy.
- Ok, ale może byś sie przebrała? Hahahah. Wątpie gdzyby Liam albo ktoś inny zobaczył cię w takim stanie ;) Wsiadaj*.
- Pffff...... masz rację to podjedźmy do mnie :)






                                                        *3O min. potem*




- I jak? Może być*?
- Czy ja wiem.... Dobra może być. Jedziemy
- Ha ha ha -.-. Prowadź do auta.



                                                              *Przy stodole xd*



- Halo policja? Tu Jessica Sky. Chciałabym zgłosić porwanie.
- Rozumiem kogo porwali?
- Niall'a Horan'a z zespołu One Direction.
- I ty wiesz gdzie on jest?
- Tak. W opuszczonej stodole kawałek za miastem. Przyjedziecie?
- Zobaczymy
*rozłączył się*
- KURWA MAĆ!!!! JEBAĆ POLICJĘ!!!! JAKI CHUJ!!!!
- Jessy ciszej! - powiedział Damon, rozbawiony
- Przepraszam poniosło mnie...
- Ok wchodzimy? - zapytałam
- Nie czekamy na Policję?
- Taaa z taką Policją jak w naszym kraju to sobie możesz.
- Spokojnie Jessy, spokojnie. Damy radę.
- Mam nadzieję.
Weszliśmy. Było ciemno. Oznaka że Hazzy nie ma w środku ufff.
- Zapalę światło - powiedział Damon szeptem.
 - Ok. - odpowiedziałam
*pstryk*
- Szukamy go Damon.
- Niall!!!! Niall!!!  - zaczą wrzeszczeć
- Ciiiiii!!!! Nie wiesz gdzie jest?
- No wiem, ale tak jest w filmach grozy. A gdzie 1D? Nie przyjadą?
- Nie wiem, i to nie było.... OMG widzę go!!! Niall !!! - w kącie siedział płaczący Niall.
- Jessy? To ty....???
- Tak Niall to ja jestem i zawsze będę przy tobie..
- Nie jestem tego taki pewien - Razem z Damonem odwróciliśmy się a tam stał Styles z pistoletem.
- Żegnaj Niall - powiedział i strzelił w Niall'a
- NIE!!! - krzyknęłam a wtedy.....






--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PRZEPRASZAM!!!!!!
Przepraszam że tak długo nic nie dodałam, ale musiałam sie uczyć do testów i miałam krę na kompa :(
Mam nadzieję że rozdział sie podoba :)



CZYTASZ = KOMENTUJESZ :)




~Alice <3

1 komentarz: