piątek, 31 maja 2013

ROZDZIAŁ 14

CZYTAJCIE NOTKĘ :)







                                                             ~Rozdział 14~

                                                                *Jessy*


[...] Perrie.
- Zayn? Jessy? Co wy robicie?
- Hej Pezz, my tylko ten... Jessy pomaga mi ze słowami piosenki. Prawda?
- Tak dokładnie.
- Serio?
- Tak Perrie, serio Zayn nie miał pomysłu na rym, i przypadkowo spotkałam go tutaj...
- Aha, Rozumiem. Podwieść was?
- Nie. Przejdziemy się. Będzię więcej czasu na wymyślanie tekstu.
- Jak chcecie. - powiedziała, posłała Zayn'owi całusa i odjechała.
- Pfff.... nareszcie. Pojechała.
- Zayn! Spokojnie, czemu jestes dla niej taki niemiły? Przecierz jesteście szczęśliwą parą...
- Nie ważne jedziemy?
- Spoko. - powiedziałam i wyruszyliśmy w "romantyczną podróż do szpitala".

                           

                                                              *Ok 1h póżniej*


Weszłam do szpitala z Mulatem i tradycyjnie pokazałam zazdrosnej pielęgniarce język.
- Hejka. - powiedziałam do chłopaków i Horana.
- mhm. Hej. - odparł Niall. Wkurwiał mnie i to bardzo. Powoli zastanawiałam się czy związek z nim ma jakiś sens. Cały czas podejrzewał mnie o zdrady. Więc stąd ten pomysł z Malikiem. Mam nadzieję że się zgodzi, a jeśli nie mam to gdzieś. Zawsze stwarza problemy...
- Niall, bo ja i Zayn mamy plan...
- Dawaj. Zaskocz mnie.
- Będziemy udawać parę.
- Co kurwa? NIE NIE NIE i jeszcze raz nie, wy jesteście jacyś powaleni i wogóle jak możesz myśleć że ja się zgodzę?
- Egoista.
- Debilka.
- Cwel hendorzony.
- Dziwka... - to co powiedział wkurwiło mnie na maksa. O kurwa...
- Niall!!! Wypierdalaj pojebie z mojego życia!!!! - wydarłam się ile tylko miałam siły w gardle.
- Nienawidzę Cię ty pierdolona dziwko!!! - powiedział chuj.
- Skurwisyn. I to tyle. Spierdalam stąd. - powiedziałam, wzięłam deskorolkę i pociągnęłam Zayn'a za sobą.
- Nie chcę was znać kurwy!! Ja pierdole chuj z ciebie Zayn!! - wrzeszczał Chujek Horanek.
- Nie pierdol, bo ci się rodzina powiększy. - odkrzyknęłam
- Panno Sky... - zaczęła pielęgniarka
- Spierdalaj i co się kurwa gapisz? - powiedziałam i wybiegłam razem z Mulatem, a ta patrzyła na nas jak na debili. Po policzkach spływały mi łzy. Nie zamierzałam ich wycierać, chciałam żeby ludzie widzięli jak cierpię, przez jakiegoś sukinsyna...
- Jess zwolnij, nie mam siły, te rurki są bardzo obcisłe. Miażdżą mi klejnoty...
- Zayn, kurwa błagam cię... nie mam humoru...
- Domyślam się. Ni epłacz - powiedział i otarł moje łzy - Nie warto dla kogoś takiego.
- Zayn...
- Ciiii nic nie mów. Chodźmy do Ciebie.
- Chyba wiem do czego zmierzasz... Po pierwsze: jestem nie pełnoletnie, a po drugie: masz przecierz Perrie. Lubię ją. Nie zrobiłabym jej tego.
- Kocham Cię Jess.
-Jak można kochać kogoś, kogo nie całowano się na dobranoc, kogoś kto nie czekał, i na kogo się nie czekało?
- Można.
- Zayn... Ale...
- Ja cię kocham Jess...
-No i co z tego?
-I ty mnie pokochaj..
-Nie. Ja już kiedyś kochałam. Drugi raz nie popełnię tego błędu.
- Zaufaj mi... Kocham Cię!
- Wiem..
- A wiesz jak bardzo?
- Zayn, domyślam się, ale to niczego nie zamienia MASZ PERRIE. Zrozum.
- A gdyby jej nie było?
- Chyba wiesz co wtedy.. - powiedziałam dla żartów i puściłam mu oko.
- Nie ma sprawy. Halo? Cześć Pezz z nami koniec. Pa. - powiedział do słuchawki telefonu.
- Oszalałeś?
- Nie.
- Zayn wiesz co? Dziękuję...
- Za co?
- Za wszystko że jesteś, byłeś i będziesz przy mnie. - powiedziałam, przytuliłam się do niego i w tedy zaczęło padać.
- Chodźmy do środka Jess.
- Ok... Dlaczego z nią zerwałeś?
- Bo to na Ciebie mam ochotę Jess, tylko na Ciebie.
- Zayn przesadzasz... ale chodżmy już... Zimno mi.
- Jak chcesz. Może zrobię coś do jedzenia?
- Dobrze, to ja ide się przebrać.
- Idź i nie wracaj za szybko - powiedział i uśmiechnął się tym swoim uwodzicielskim uśmiechem. Nie mogłam mu się oprzeć, nie wiem dlaczego, podeszłą i dałam mu szybki całus prosto w jego piękne usta.
- O Jess widzę że przekonałaś się co do mnie hmmm?
- W pewnym sensie... Dobra rób to żarcie... - powiedziałam i pobiegłam na górę.
- W co ja się ubiorę? - myślałam - Muszę wyglądać ładnie. Dla niego. Może to*? Nie jakoś mi nie pasuje... - Zaczęłam przeglądać szafę, i wyciągnęłam kilka zestawów. - A to*?... Nie jakieś za dziewczęce... Może to*? Tak to jest idealne.- Szybko zaczęłam się przebierać, a gdy zaczęłam robić sobie fryzurę* usłyszałam Zayn'a.
- Jessy! Chodź!! Ile można się przebierać?!?! Jedzenie gotowe!!
- Idę!! - powiedziałam i zbiegłam po schodach.
- O jeste.... Wow... Jess wyglągasz....
- Nie gadajmy tylko jedzmy. Padam z głodu... Mmmmm wygląda pysznie.
- Księżniczko, to jest moja specjalność czyli naleśniki z Nutellą i polewą* .
- Oh książe, dziękuję Ci - powiedziałam i pocałowałam go.
- Podoba mi się.
- Hahhha smacznego Zayn.
- Smacznego - powiedział i usiadł naprzeciwko mnie. Był taki uroczy gdy jadł, śmiał się, żartował czy nawet złościł się. Pociągał mnie. I to bardzo. Chciałam coś powiedzieć ale on mnie uprzedził.
- To może winka?
- Tak Zayn. Poproszę. - powiedziałam, a on zaczą nalewać do pełna mi i sobie.
- Smacznego Jess.
- Zayn?
- Tak?
- Może zatańczymy? - zapytałam
- Jasne. To ja wybiorę jakiś kawałek. - odparł, wstał i włączył radio i odtworzył piosenkę*.
- To moja ulubiona - powiedział - Mam nadzieję że Ci si spodoba.
- To się okaże. Kto to śpiewa?
- Enrique Iglesias.
- A tytuł?
- "Hero". Mówię ci Jess. ZAJEBISTA. - wsłuchałam się. Była cudowna.
- Śliczna. Naprawdę.
- To dobrze. - uśmiechną się, podszedł i objął mnie w pasie.
- Zayn. Co ty robisz?
- Tańczę z tobą... - słodki był. Nie miałam wyjścia. Przytuliłam się do niego.
- Jess, ja naprawdę Cię kocham i... - zaczął ale nie skończył, bo wpiłam mu się w usta, zaczęliśmy się namiętnie całować, a po jakimś czasie nasze języki rozpoczęły taniec. Taniec miłości. Robiliśmy to coraz mocniej, gdy nagle...





--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


KONIEC <3
Podobało się?
Proszę o komentarze i odp. w ankietach w prawym górnym rogu strony :)
Doszłam do wniosku że nie będę robić czegoś w stylu "po 4 kom. dodam następny rozdział"
bo i tak tylko Olga K   komentuje i za to ci bardzo dziękuję :*





CZYTASZ = KOMENTUJESZ :)




~Alice


































4 komentarze:

  1. Nie ma za co. Rozdział fajny, pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. soryy, że wale prosto z mostu, ale to nie przypomina opowiadania tylko dialog. Poza tym zrobiłaś z tej dziewczyny zwyczajną puszczalską. Zrywa z jednym i chwile potem całuje się z drugim. o,O A no i ludzie zwykle podczas rozmowy chyba coś robią, no nie? Nie wiem np. przygryzają wargę, uśmiechają się, bawią się palcami, oblizują wargę, ciężko oddychają, mrużą oczy, błądzą gdzieś wzrokiem, przeszywają kogoś wzrokiem, kiedy są źli albo są zdenerwowani, smutni, nieśmiali, weseli, rozgoryczeni. MUSZĄ MIEĆ JAKIEŚ EMOCJE, KTÓRE TY JAKO AUTORKA OPOWIADANIA POWINNAŚ OPISYWAĆ. Chyba, że piszesz o robotach to wtedy okej już się odczepiam.
    Miranda.

    OdpowiedzUsuń
  4. 27 yrs old Administrative Officer Walther Hucks, hailing from Igloolik enjoys watching movies like Aziz Ansari: Intimate Moments for a Sensual Evening and Genealogy. Took a trip to Catalan Romanesque Churches of the Vall de BoíFortresses and Group of Monuments and drives a Ferrari 250 GT LWB California Competizione Spider. blog tutaj

    OdpowiedzUsuń