CZYTAJCIE NOTKĘ POD KAŻDYM ROZDZIAŁEM!
P.S tam gdzie są * to tam jest link :)
~ROZDZIAŁ 2~
*Jessy*
Była
Sobota więc wstałam o 11:00. Wylazłam z łóżka prawię godzinę później. Ubrałam się* zeszłam
na dół do kuchni. Wyciągnęłam z lodówki mleko, wzięłam płatki z szafki i znowu
poszłam na górę posiedzieć na TT albo fb. Jak zwykle nic ciekawego (powiedzmy
;)). Wstałam i wyszłam z domu. Nie wiem czy wspominałam ale mam pracę :( w piekarni*.
Nazywa się "Chris" od imienia właściciela. Przywitałam się
z Chrisem, pracownikami i stanęłam za ladą. Jak zwykle w ten dzień
było zabójczo dużo ludzi. Gdzieś tak o 15:30 miałam skończyć pracę, ale
mój kochany szef kazał mi zostać, bo podobno ma przyjść nowy pracownik
Harry.
-Dobry. - usłyszałam, i
nie odwracając się odpowiedziałam.
- Cześć. Ty jesteś
Harry?
-Tak to ja Harry. Harry
Styles z One Direction. - powiedział. Co?- pomyślałam, to TEN Harry?
Momentalnie się odwróciłam i zobaczyłam cudne zielone
oczy* i ... Chwila Jessy nienawidzisz tych pedałów, a
szczególnie tego kobieciarza. OGARNIJ SIĘ! - pomyślałam. podeszłam do NIEGO
i oprowadziłam po "Chrisie". Tam (przed piekarnią) zobaczyłam mega
wielką ilość dziewczyn - Fanki -pomyślałam. Wygłupiały się przed Harrym
i krzyczały do mnie "spierdalaj" itp. jak to fanki -.-
-Nie przejmuj się nimi. -
powiedział "Loczek"
-Yhy, ale zdecyduj się
czy chcesz tu pracować czy nie. - rzuciłam i poszłam przyjmować
zamówienia.
*Harry*
Dzisiaj pierwszy dzień pracy. pfffff..... Ubrałem
się wyjątkowo ładnie* i poszedłem "do pracy". Zobaczyłem
tam śliczną dziewczynę Jessy (w każdym razie tak pisało na plakietce), nawet
kilka razy próbowałem do niej zagadać, ale była wyjątkowo oschła. I te głupie
fanki wszystko zepsuły... Poszedłem na zaplecze po chleb.
*Jessy*
Nagle do piekarni weszła Amelia i Miriam, zaczeły
pieprzyć czemu mnie nie było na imprezie i że jutro robią jeszcze jedną i mam
być.
-Ok, ok będę
- powiedziałam.
- Mamy taką.......
aaaaaaaa!!!! Patrz Amelia To HARRY STYLES!!!!! Aaaaaaa!!!! - krzyknęła Miriam.
Godzinę prosiły go o autografy i zdjęcia. W końcu poszły.
*Godz. zamknięcia*
-No to na dzisiaj koniec prawda? - zapytał Loczek.
- Mhm... - odpowiedziałam bardzo zafascynowana tym
co on mówi.
- Ej Jessy - powiedział - może poszłabyś ze mną do
kina?
Co mam powiedzieć? - myślałam -
On mi się chyba podoba... dobra nie mam wyboru.
-Spieprzaj. - rzuciłam i wyszłam.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
trochę krótki wiem, ale przynajmniej
jest :)
Możecie w kom pisać pomysły co będzie
dalej.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
~Alice
Mega ! Czekam juz na nastepny rozdzial ! <3
OdpowiedzUsuńkuję <3
Usuń