~Rozdział 4!~
*Jessy*
Nie tak nie może być - pomyślałam. Oderwałam się (z trudem) od niego, przyłożyłam mu w twarz i uciekłam.
*Harry*
Właśnie całuję się z moją Boginią... achh ona jest...
Ała!!!!! Dlaczego mnie uderzyła? Nic nie powiedziałem, uciekła... Co mam robić?
Może Zayn mi pomoże?
Może moje życie nie ma sensu?
Może w jej oczach jestem dupkiem? - myślałem.
*Jessy*
*puk puk* Idę do Damona on mi pomoże.
- O hej Jessy co tam?? - powiedział
- Co się stało????
- Mogę wejść? - zapytałam
- Oczywiście. - odparł.
*weszliśmy do pokoju Damona*
- No więc. Co się stało? Opowiadaj wszystko ok?
- Ok. Poszłam do sklepu kupic sobie sukienkę na imprę i wpadł na mnie Harry Styles i......
- Ten Harry? - zapytał Damon
- mhm... i potem krzyczałam na niego w sklepie, więc wyszłam, a on podbiegł do mnie i zaczęliśmy się całować i.. i.. Damon co ja mam robić?!?!?
- więc po pierwsze......
Damon tłumaczył mi co mam robić. Wymyśliliśmy że będziemy udawać że jesteśmy parą (Damon i ja), więc może ten dupek się ode mnie odpieprzy. A pozatym to Damon mi się podoba a nie ten pedałek. Więc nie ma oczym gadać.
*Damon*
Biedna Jessy. Widać że ona coś do niego czuje, w każdym razie ja tak sądzę, ale cieszę się że przyszła do mnie po radę. Ja zawszę jej pomogę a ona zawsze będzie moją małą (powiedzmy), ukochaną Jessy.
*kilka godzin później*
*Jessy*
Harry to zwykły dupek - myślałam - Ale gdyby to była prawda to czy by mi na nim zależało???. Nie idę na tą imprezę. Nie spojrzę mu w oczy... te piękne zielone oczy......
- KOCHAM GO!!!!! KOCHAM HARRY'EGO!!!!! - wrzasnęłam na cały dom i całe szczęście że rodziców nie ma bo od razu...
- co? Kochasz Hazzę? - do mojego pokoju wparowała Miriam.
- Hazzę? kto to? - odparłam
- no Harry no!!!! Jak możesz?! Nie nawidzę Cię!!!! - krzyknęła mi prosto w twarz. Zrozumiałam że moje życie nie ma sensu. Ale pójdę na imprę i przy całej szkole i nie tylko powiem mu co o nim sądzę. D U P E K!!!
*Harry*
Ciekawe czy Jessy przyjdzie... Usłyszałem że mój telefon dzwoni.
~nieznany numer~
-Halo? - powiedziałem.
- Harry?
- yyy... no tak a kto mówi? - zapytałem zdziwiony.
- Już Ci mówię. Jestem Damon najlepszy przyjaciel Jessy i chcę Ci powiedzieć że jesteś skończonym dupkiem....
- Mi też miło - zażartowałem
~Rozłączył się~
*Jessy*
~Dzwonek do drzwi~
- Hej. -to Damon
- Siemanko - *całus w policzek*
- Idziemy? - zapytałam
- Jasne i ślicznie wyglądasz - odparł.
- Dzięki ty też :) - odwdzięczyłam mu się
No to jestem, super -.-
Jak tylko zobaczę tamtego dupka to.... OMG
Harry tak ślicznie wyglądał i tak na mnie patrzył.... NIE!!!! Nie wyśmieję go powiem mu co do niego czuję..... Albo wiem zaśpiewam.
*Harry*
[...] - Jasne nie ma sprawy ile chcesz? - zapytałem Jack'a
- 50 wytarczy. -powiedział
- spoko.
*Uwaga, to piosenka od Jessy dla pewnego pana imieniem Harry. Powodzenia stary!!!!!*
Usłyszałem i podszedłem do sceny. Moja Jessy patrzyła na mnie i się uśmiechała a to co usłyszałem zamurowało mnie.
*Jessy*
- Harry! To dla CIEBIE!!! <3 - krzyknęłam i zaczełam śpiewać.
Don’t try to make me stay or ask if I’m okay
I don’t have the answer
Don’t make me stay the night or ask if I’m alright
I don’t have the answer
Heartache doesn’t last forever
I’ll say I’m fine
Midnight ain’t no time for laughing
When you say goodbye
It makes your lips so kissable
And your kiss unmissable
Your fingertips so touchable
And your eyes,
Irresistible
I’ve tried to ask myself,Should I see someone else?
I wish I knew the answer
But I know if I go now
If I leave and I’m on my own tonight,
I’ll never know the answer
Midnight doesn’t last forever
Dark turns to light
Heartache flips my world around,
I’m falling down, down, down that’s why
I find your lips so kissable
And your kiss unmissable
Your fingertips so touchable
And your eyes,
Irresistible
Irresistible
It’s in your lips and in your kiss
It’s in your touch and your fingertips
And it’s in all the things and other things,That make you who you are
And your eyes irresistible
It makes your lips so kissableA
nd your kiss unmissable....
- Harry kocham Cię!!!!! - krzyknęłam, a on uśmiechnął się, podszedł do mnie i pocałował.
-Kocham Cię - wyszeptałam.
- Ja Ciebie też. - powiedział. Nagle na scenę wpadł naćpany Damon i ....




Fajne, ale wszystko dzieje się strasznie szybko, dawaj dalej :-)
OdpowiedzUsuńFajne :) Czekam na nastepny rozdzial ! <3
OdpowiedzUsuń