niedziela, 5 maja 2013

ROZDZIAŁ 9

Hej :)
Wróciłam i zaczynam pisać 9 :)



                                   
                 

                                                          ~Rozdział 9~




                                                     *kilka godzin później*


                                                             *Niall*




[...] - O kurwa... - mówiłem - moja głowa... Gdzie ja jestem???
- Siedź cicho chuju i nie przeszkadzaj, nie widzisz, że rozmawiam?? - powiedział jakiś zakaptórzony koleś.
- Kim jesteś do jasnej cholery? I GDZIE JA JESTEM?!!?!? - krzyknąłem zbulwersowany
- Ja jestem "Butem" a ty jesteś "Mrówką". Jeden fałszywy ruch i po tobie. Rozumiesz? - odpowiedział - I jesteśmy w opuszczonej stodole. A teraz siedź cicho.





                                                             *Jessy*



Gdzie jest Niall? - myślałam.
*wybieranie numeru*
Numer poza zasięgiem sieci biiiipppp biiiipppp...

Pójdę do chłopaków. Może coś wiedzą. Ubrałam się* i pobiegłam
Zaczęłam naciskać dzwonek jak tylko najszybciej mogłam.
- Idę!!!! - usłyszałam
- Oooo hej Jessy. Nie widziałaś Niall'a? - drzwi otworzył Liam jak zwykle uśmiechnięty*.
- No właśnie... Ja w tej sprawie. Mogę wejść?
- Tak, tak wchodź. Chłopaki!!! Jessy przyszła!!! - krzyknął Liaś.
- Hej. - powiedział Zayn
- Siemanko - Louis
- O! Puszczalska przyszła. Co tam słychać? Kogo tym razem wyrwałaś? - Harry. D U P  E  K.
- Spierdalaj... - rzuciłam
- Harry!! Jessy!!! Uspokójcie się!!! - powiedział Liam
- Przepraszam Liam. - powiedziałam.
- Sorrrryyy. - powiedział Harry.
- Ale i tak spierdalaj. - powiedziałam do Hazzy.
- Oj Jessy. Dobra mów o co chodzi. - powiedział Liaś
- Więc chłopaki... Chodzi o Niall'a... - zaczęłam
- O mój boże Jess... załamujesz mnie.... Biedaczysko..... co udusiłaś go? a może uprowadziłaś? hahahahhahahaha - zakpił sobie Harry.
- Spadaj. - powiedziałam - Niall zaginął...
- WHAT THE FUCK???? - wrzasnął Zayn. - Jaja sobie robisz????? To nie jest śmieszne.
- Jessy. Naprawdę? - zapytał Liam
- No tak, przecierz mówię!!!!! - powiedziałam - Liam. Co mam robić?!
- Jessy. Spokojnie...
- Nie Liam. Kurwa nie spokojnie!!!! Nie rozumiesz że mój chłopak i wasz przyjaciel zaginął?!?!?!
- Chłopak? A nie zabawka? - powiedział dupek.
- Harry kurwa!!! Odpierdol się ode mnie!! Nie rozumiesz? Mam już ciebie dosyć!!! Jesteś zwykłym CHUJEM!!!
- Spoko. - powiedział - Ja spieprzam do Taylor. Pa. - wyszedł. Debil.
- OK. Jessy, najpierw poszukamy Niall'a, a potem jeśli się nie znajdzie to zadzwonimy na policję. Dobrze? - powiedział Liaś
- Dobrze Liam. Ej a nie uważasz że Harry jest ostatnio jakiś dziwny? - powiedziałam
- Tak Jess zauważyłem. Ale on napewno nie ma nic z tym wspólnego.
- Skoro tak myślisz... Dobra idziemy go szukać. - I poszliśmy.





                                                                *Harry*



Dziwka. Myśli że wszystko może. Pfffffff....
*wybieranie numeru*
- Halo? - odebrał.
- Hej Damon tu Harry. Wykonałeś dobrą robotę. Zagłodź go. Niech cierpi. Jak ja cierpiałem, gdy zabrał mi Jessy.






--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hello :)

Wiem nie za długi, ale jest ;)


CZYTASZ = KOMENTUJESZ :)

~Alice





















4 komentarze: